|
Blog > Komentarze do wpisu
Znowu same dobre…
Przez ostatnie miesiące domową biblioteczkę wzbogaciły: 1) M. Castle „Księżyc na wodzie” Zbiór dwudziestu dwóch krótkich form pisarza, który ponoć „wzniósł horror na nowe wyżyny”. Za swoje opowiadania Castle był nominowany do wielu nagród m.in.: Nagrody Pulitzera oraz Nagrody Brama Stokera. Na okładce autora chwali kolega po fachu – Jack Ketchum. Zakupione w taniej książce. 2) P.J. Farmer „Najwspanialszy parostatek”. Kontynuacja powieści „Gdzie są wasze ciała porzucone”, czyli drugi tom najsłynniejszego cyklu Farmera Riverworld. Również z taniej książki. 3) A. Huxley „Nowy wspaniały świat” Jedna z najwybitniejszych antyutopii, prorocza wizja „szczęśliwego” społeczeństwa. Ta obowiązkowa dla fantastów lektura znalazła się na liście 100 najważniejszych książek XX wieku francuskiego dziennika „Le Monde”. 4) S. King „Dallas’63” Wiem, czego się spodziewać. Tak wielu mniej lub bardziej profesjonalnych recenzentów chwaliło tę powieść, że musiałem ją kupić. Bardzo lubię klimat lat 60-tych (kłania się znakomity serial „Mad Men”), a temat zabójstwa JFK uważam za tyleż zawiły, co fascynujący. 5) M.L. Kossakowska „Grillbar galaktyka” Kolejna pozycja wielokrotnie opisywana na blogach tematycznych. Oczekuję przede wszystkim dużej dawki humoru i tym samym dobrej zabawy. 6) H. Kuttner „Próżny robot” Klasyczne opowiadania pisarza, wydane w 1943 roku! Jedno z nich, zabawne i dotyczące pewnej rodziny mutantów, znalazło się w „Rakietowych szlakach 1”. Myślę, że i w tym przypadku będę miał okazję do szczerego (u)śmiechu. Wysoka ocena na Poltergeiście i w kilku innych miejscach w sieci. W miękkiej oprawie nieco taniej. 7) P. Watts „Rozgwiazda” Znowu coś, co zainteresowani fantastyką blogerzy dobrze znają, przynajmniej ze słyszenia. Twórca „Ślepowidzenia” w swoim debiucie zabiera czytelnika głęboko pod wodę. I nic w tym dziwnego, wszak Watts jest z wykształcenia biologiem morskim. W formie gratisu trafiła do mnie jeszcze jedna kniga, ale o niej napiszę przy okazji konkursu nr 2, gdzieś w okolicach świąt (tych, które organizowane są dla jaj). piątek, 10 lutego 2012, jareckr
Tagi:
zakupy
Komentarze
Gość: Moreni, 31.61.55.21*
2012/02/10 21:48:28
"Rozgwiazda" i "Nowy wspaniały świat" to jest to, co chciałabym przeczytać.:) Natomiast ciekawa jestem Twoich wrażeń z "Grillbaru...". Mam nadzieję, że jakieś się na blogu pojawią?:)
2012/02/11 22:54:03
Huxleya, Kossakowską i Kuttnera z chęcią widziałabym u siebie:)
Watts nieco mnie przeraża, zimą nie przepadam za tak klaustrofobicznymi klimatami. Za to od nowego Kinga zamierzam trzymać się z daleka, gdyż wolę jego nieco krótsze, ale bardziej "horrorowe" dzieła :D 2012/02/12 08:12:06
Watts, czy raczej treść jego książek przeraża także niektóre wydawnictwa...
A jeśli chodzi o Stefana: z tego co słyszałem "Dallas" czyta się bardzo dobrze, więc objętość nie powinna zniechęcać. 2012/02/22 15:28:55
A jednak się skusiłam, i porwałam z bibliotecznej półki "Rozgwiazdę" - zobaczymy czy dam radę przeczytać ^^
|
Teraz czytam:
|